1918 rok - to rok dla nas, Polaków, niezwykle istotny. Wtedy to właśnie odzyskaliśmy niepodległość. Wiele postaci, wydarzeń kształtowało nasz kraj zarówno pod względem ustrojowym, społecznym jak i kulinarnym. I tu mamy, z punktu widzenia mojego światka gastronomicznego, ciekawą rzecz. Otóż wydano m. in. książkę "Sto receptur na sto lat niepodległości (1918-2018)". Żeby było mało, zaangażowano w to przedsięwzięcie wielu znakomitych kucharzy, którzy wzięli na warsztat dawne przepisy ale dodali do nich własne przemyślenia. Te myśli i kombinacje przełożyły się z kolei na nową interpretację dań, które z Polską i polskością są niezwykle związane. Oprócz opracowania receptur na nowo, każdy z szefów kuchni mógł sobie pozwolić na jeszcze bardziej osobistą analizę danej potrawy. Tak też uczynili m. in. wybrani szefowie kuchni z Lublina. Jednym z nich jest niezwykle zdolny Jarek Sak - szef kuchni prężnie działającego lokalu w Lublinie - Trybunalska City Pub.
Udałem się więc do Trybunalskiej na kolację składającą się aż z 5 potraw... Hmmm, bo ja wiem... czy warto?




.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
+-+www.rightbehindthekitchen.blogspot.com.jpg)

.jpg)


