Niekoniecznie fajne

 źródło: 1002 drobiazgi

Tak na świeżo. W rodzinnym mieście odwiedziłem pewną restaurację, która generalnie nie jest zła. Nie będę skupiać się tym razem na jedzeniu. To, co ma się przed oczami w oczekiwaniu na posiłek... jest doskonałym przykładem jak czas działa na niekorzyść wielu miejsc, którzy trzymają się takich praktyk.

Niekoniecznie fajne


Nie wiem kiedy, skąd i po co restauratorzy zaczęli wystawiać na stoły takie o to magiczne pojemniczki na ocet i maggi... Staram się zrozumieć - może ktoś jest smakoszem maggi i zwietrzałego oleju bądź octu. Może żyję w innym świecie i tyle tracę nie rozkoszując się za każdym razem będąc w restauracji smakiem maggi, octu. Być może moje życie jest tak płytkie, że nigdy tego nie pojmę dlaczego na dzień dobry jeszcze w wielu miejscach znajdziemy te niesamowite buteleczki. A może by tam wlać oliwę z oliwek? Taki o to nasz produkt, typowo polski, który znajdziecie na każdym stole w Waszych domach. Hm, tylko czy oliwa nie zwietrzeje? Może i tak, ale na pewno olej znajdujący się w każdej takiej butelczynie na pewno nie - bo co tam może zwietrzeć?


PS

Jeśli już w/w zestaw musi nas witać na stole (zamiast np. świeżych kwiatów) to dobrze byłoby aby chociaż ktoś zadbał o czystość tego rekwizytu... Eh, niekoniecznie fajne.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz